O nas


Kompleks pałacowy w Sucharach to doskonałe miejsce na uroczystości rodzinne i firmowe.

W otoczeniu kilkuhektarowego parku z malowniczymi stawami, winnicą i rozarium, na gości czeka efektownie odrestaurowany pałac. W położonym zaledwie 18 km od Bydgoszczy w kierunku Nakła nad Notecią obiekcie odbywać się mogą uroczystości do 150 osób. Do dyspozycji gości pozostają sala balowa, przestronny taras z widokiem na park oraz pokoje hotelowe dla kilkudziesięciu osób.
Urokliwy kościółek na skraju parku i Wyspa Zakochanych z romantyczną altaną to z kolei idealne miejsca na ceremonię ślubną.
Kompleks wciąż się rozrasta. Już wiosną 2020 roku oddana zostanie do użytku położona na brzegu stawu Oranżeria, gdzie organizowane będą kolejne uroczystości, spektakle czy koncerty do 200 osób.
W przyszłości w hotel zamieni się pobliska gorzelnia, w planach jest także m.in. SPA, stadnina koni czy korty tenisowe.

Historia
Pierwsza wzmianka o Sucharach pochodzi już z XIV w. Przed stu laty wieś była już prężnie rozwijającą się okolicą. Miała swoją kuźnię, cegielnię czy gorzelnię, a już w dwudziestoleciu międzywojennym były tu ulice z nadanymi nazwami.
Pałac Suchary powstał w 1906 roku w miejscu, gdzie wcześniej znajdował się mały dwór. Ostatnimi jego właścicielami była rodzina Gessertów, która zbankrutowała i opuściła Suchary. W latach 20-tych majątek z kilkuhektarowym parkiem kupili pallotyni. Należący do wspólnoty księża i bracia szybko zajęli się przebudową pałacu, który odtąd miał służyć za klasztor. M.in. przestronną salę balową i pokój z Werandą, gdzie dawniej urządzano huczne zabawy, bracia przebudowali na kaplicę. Tutaj święcenia kapłańskie przyjął m.in. męczennik II wojny światowej, bł. ks. Józef Jankowski.
W latach 20-tych we wsi mieszkało wielu zasłużonych dla ojczyzny oficerów, podoficerów czy żołnierzy rezerwy. Wśród nich był nawet trzykrotny premier Polski Walery Sławek, najbliższy ze współpracowników Józefa Piłsudskiego i ze względu na samobójczą śmierć – jedna z najtragiczniejszych postaci życia politycznego doby międzywojnia.
Od 1951 roku przez 40 lat klasztor zajmowały siostry pallotynki. Siostry opiekowały się chorymi, dokarmiały i ubierały ubogich, uczyły dzieci i pomagały przy pracach sezonowych – wykopkach czy zrywaniu truskawek. Prowadziły też własne gospodarstwo. Uprawiały marchew, buraki, cebulę czy lucernę, a w cieplarniach hodowały kwiaty. To one szykowały wiązanki na wszystkie uroczystości we wsi.